Bycie trenerką lub organizatorką wyjazdów to specyficzna rola. Uczestniczki widzą magię. Widzą pięknie ułożone karty metaforyczne na podłodze. Czują zapach szałwii lub świeżo parzonej kawy. Widzą Twój spokój i uśmiech.
Ale Ty wiesz, co dzieje się „za kurtyną”. Wiesz, ile stresu kosztuje dopięcie listy gości. Wiesz, jak drżysz o to, czy w sali będzie wystarczająco ciepło, czy wegański obiad na pewno będzie wegański i czy sprzęt nie zawiedzie w kluczowym momencie procesu.
Warsztaty rozwojowe dla kobiet, a ściślej mówiąc ich organizacja to żonglowanie emocjami i logistyką. W Starym Kamionku rozumiemy to doskonale. Dlatego, gdy Ty stajesz przed grupą, my stajemy za Tobą. Niewidoczni, ale obecni. Chcę Cię dziś zabrać na zaplecze. Zobacz, jak wygląda Twoja praca, gdy masz wsparcie miejsca, które rozumie specyfikę kobiecych spotkań.
Godzina 08:00 – przygotowanie przestrzeni
Przyjeżdżasz pierwsza. To ten moment, kiedy sala musi „nabrać energii”. W typowym hotelu konferencyjnym witasz się z recepcjonistką, która wręcza Ci klucz i… tyle ją widzieli. Walczysz z klimatyzacją, przesuwasz ciężkie stoły.
W Starym Kamionku w Wielkopolsce wygląda to inaczej. Wchodzisz do sali, która jest już przygotowana.
- Jest ciepło (to kluczowe zimą).
- Stoły są ustawione tak, jak ustaliśmy w mailu tydzień temu. Albo ich nie ma, bo potrzebujesz przestrzeni na maty.
- Światło jest ustawione na „przytulne”, a nie na „biurowe”.
Nasza rola? Zapytać, czy potrzebujesz pomocy przy wniesieniu materiałów i… zniknąć, dając Ci czas na skupienie. Ale jesteśmy w pobliżu. Jeśli okaże się, że zapomniałaś przejściówki do rzutnika – mamy ją. Jeśli potrzebujesz dodatkowego koca dla zmarzniętej uczestniczki – zaraz się pojawi.

Kiedy uczestniczki przekraczają próg
To jest moment krytyczny. Pierwsze wrażenie. Kobiety przyjeżdżają z różnym bagażem. Zostawiły w domu dzieci, pracę, stres. Często jadą do nas godzinę z Poznania czy Bydgoszczy. Są spięte.
Twoim zadaniem jest je otworzyć. Naszym zadaniem jest sprawić, by poczuły się bezpiecznie.
Dlatego w Starym Kamionku nie ma “recepcyjnej lady”, która oddziela gościa od gospodarza. Jest zapach. Drewna, kawy, czasem pieczonego ciasta. Jest ciepło bijące od wnętrza. Jest Oranżeria, w której mogą usiąść z herbatą jeszcze przed startem zajęć i po prostu popatrzeć na ogród.
Zauważyliśmy, że w naszych rustykalnych wnętrzach “rozmrażanie” grupy następuje szybciej. To nie jest sterylna sala wykładowa. To domowa atmosfera. Dla Ciebie, jako prowadzącej warsztaty rozwojowe dla kobiet, to gigantyczne ułatwienie. Nie musisz walczyć z oporem przestrzeni. Przestrzeń pracuje na Twoją korzyść.
“Niewidzialna ręka” logistyki
Największa obawa organizatorek? Noclegi i jedzenie. „Czy dziewczyny będą miały wygodnie?” „Co z dietami eliminacyjnymi?”
Logistyka to nasz język miłości. Mamy 22 pokoje na miejscu. To idealna liczba na kameralny retreat. Każda z uczestniczek ma swoją intymną przestrzeń. Ale co, jeśli Twoja grupa jest większa? Albo robisz duży event kobiecy?
Tutaj wchodzi nasze doświadczenie w organizacji warsztatów z noclegiem dla większych grup. Działamy jak Twój osobisty concierge:
- Lokujemy trenerki i główną część grupy u nas.
- Dla pozostałych osób rezerwujemy miejsca w sprawdzonych hotelach partnerskich w bliskiej okolicy (standard premium).
- Podstawiamy transport. Twoje uczestniczki są dowożone na zajęcia i odwożone na nocleg. Ciepłym busem, bezpiecznie, bez martwienia się o logistykę.
Ty podajesz nam tylko listę nazwisk. My spinamy resztę.
Kuchnia, która karmi proces
Wiedziałaś, że trudne procesy emocjonalne wzmagają głód? Albo wręcz przeciwnie – ściskają żołądek? Jedzenie na warsztatach to nie jest po prostu “przerwa na lunch”. To element regeneracji.
W Starym Kamionku nie serwujemy ciężkich, “hotelowych” dań, po których grupa robi się senna. Nasza kuchnia to Comfort Food w zdrowym wydaniu.
- Ciepłe, gęste zupy krem w zimowe dni.
- Pieczone warzywa korzeniowe.
- Kasze, zioła, dobre oleje.
A diety? Weganizm, bezgluten, bez laktozy – dla nas to codzienność, a nie “specjalne życzenie”. Nie musisz się martwić, że Kasia, która nie je glutenu, dostanie samą sałatę. Dostanie pełnowartościowy, pyszny posiłek, który wygląda tak samo apetycznie jak dania reszty grupy. Dbamy o to, by nikt nie czuł się wykluczony przy stole. Wspólny posiłek to też integracja.

Kryzysy? Jakie kryzysy?
Doświadczona organizatorka wie, że zawsze coś pójdzie nie tak.
- Awaria laptopa.
- Nagła niedyspozycja uczestniczki.
- Ktoś zapomniał ładowarki.
Różnica polega na tym, jak na to zareagujemy. W dużym obiekcie szukasz managera. U nas po prostu mówisz. Jesteśmy na miejscu. Mamy ładowarki. Mamy apteczkę. Mamy zapasowy rzutnik. Mamy też (co ważne) ładowarki do aut elektrycznych na parkingu, więc jeśli któraś z pań przyjechała elektrykiem, nie musi się martwić o powrót.
Dajemy Ci to, co najcenniejsze: spokój głowy. Dzięki temu Ty możesz skupić się na procesie, na emocjach, na grupie. Nie na szukaniu przedłużacza.
Wieczór – kiedy proces “siada”
Po całym dniu warsztatów, emocje muszą opaść. To czas, kiedy uczestniczki chcą pogadać, pośmiać się albo popłakać. Nie wyganiamy Was do pokoi.
Stary Kamionek wieczorem zamienia się w strefę relaksu. Możecie zostać w sali, przy świecach i winie. Możecie wyjść do oświetlonej altany (nawet zimą ma to swój urok). Możecie usiąść w strefach z kanapami.
To wtedy tworzą się te więzi, dla których kobiety przyjeżdżają na warsztaty rozwojowe. My dbamy tylko o to, by herbata była gorąca, a nikt postronny nie przeszkadzał Wam w rozmowie. Dyskrecja to podstawa.
[Zdjęcie: women sitting on sofas evening relaxation tea wine cozy warm atmosphere rustic interior talking, Alt: wieczorna integracja na warsztatach kobiecych]Partnerstwo, nie wynajem
Pisząc ten tekst, chcę Ci przekazać jedną rzecz. Jeśli szukasz tylko “sali do wynajęcia” – w Wielkopolsce jest ich wiele. Ale jeśli szukasz miejsca, które współtworzy Twoje warsztaty, zapraszamy do Starego Kamionka.
Wiemy, ile serca wkładasz w swoją pracę. Chcemy włożyć w nią nasze doświadczenie logistyczne.
Twoje warsztaty zasługują na oprawę, która je wspiera, a nie przeszkadza. Twoje uczestniczki zasługują na ciepło i zaopiekowanie. A Ty? Ty zasługujesz na to, by wreszcie podczas własnego eventu wypić ciepłą kawę.
FAQ – Pytania trenerek i organizatorek
1. Czy sala warsztatowa zapewnia prywatność?
Tak. Sala znajduje się w takiej części obiektu, że nikt postronny nie będzie zaglądał przez szybę. Dodatkowo, jeśli zależy Ci na absolutnej intymności (np. przy pracy z ciałem czy głębokich procesach), oferujemy możliwość rezerwacji obiektu na wyłączność.
2. Czy mogę przywieźć własne materiały dekoracyjne/sprzęt?
Oczywiście. To Twoja przestrzeń. Możesz przywieźć własne maty, poduszki, świece, nagłośnienie czy dekoracje florystyczne. Pomożemy Ci w rozładunku i aranżacji sali przed przyjazdem grupy.
3. Jak wygląda kwestia rozliczeń przy rezerwacji grupowej?
Jesteśmy elastyczni. Możemy rozliczać się całościowo z Tobą (jedna faktura za całość) lub – w określonych przypadkach – przygotować pakiety, gdzie uczestniczki opłacają pobyt indywidualnie. Wszystko ustalamy na etapie umowy, by było dla Ciebie wygodnie.
4. Czy zimą w obiekcie jest wystarczająco ciepło do pracy na podłodze (np. joga, kręgi)?
Tak, obiekt jest całoroczny i bardzo dobrze ogrzany. Podłogi są drewniane lub wyłożone materiałami przyjaznymi do pracy boso/w skarpetkach. Dla pewności zawsze dysponujemy zapasem koców.
5. Czy pomagacie w promocji warsztatów?
Cenimy naszych partnerów. Jeśli organizujesz u nas warsztaty otwarte, chętnie udostępnimy informację o wydarzeniu w naszych mediach społecznościowych, docierając do naszej społeczności kobiet zainteresowanych rozwojem.
Skontaktuj się z nami.
Opowiedz nam o swoich planach na zimowe i wiosenne warsztaty. My zajmiemy się resztą.




